zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Radni: niepełnosprawnych zamykać i odbierać im majątki

Skandaliczny pomysł legnickiego radnego SLD. Michał Huzarski chce odbierać niepełnosprawnym majątki i umieszczać ich w domach opieki. Rada Miasta zgodziła się rozpatrzyć projekt.
Nie, to nie III Rzesza pod koniec lat 30. To Polska, centrum Europy, 2008 rok. Legnica - 100-tysięczne miasto na Dolnym Śląsku. Komisja samorządu rady miasta. Dziś głos zabierze radny z ramienia SLD, pracujący także jako wicedyrektor ds. finansowych w legnickim szpitalu.

Michał Huzarski odkrył doskonały sposób na ogromne oszczędności i zarazem "ostateczne rozwiązanie" problemów, jakie z osobami niepełnosprawnymi ma miejscowa służba zdrowia. Miesiącami "blokują" oni bowiem łóżka i tym samym pozbawiają szpital pieniędzy, które można by zarobić na wysokopłatnych zabiegach. Po co mają zajmować miejsce i kurować się za naszą kasę? Przecież można ich umieścić w domu opieki, a leczenie sfinansować z ich własnych pieniędzy!

Zresztą Huzarski podobne plany ma nie tylko w stosunku do niepełnosprawnych hospitalizowanych. A może tak "ostatecznie rozwiązać" kwestię wszystkich inwalidów? Radny Huzarski tłumaczy:

Zamiast płacić za wiele etatów pracownic socjalnych, które chodzą codziennie do niepełnosprawnych, w jednym domu pomocy społecznej można stworzyć kilka stanowisk pracy. A to byłaby znaczna oszczędność

Na komisji zapada cisza. W końcu głos zabiera Dorota Purga, wiceprezydent Legnicy. Nie ma nic przeciwko projektowi, ale niestety nie widzi możliwości prawnych dla jego realizacji. Radny nie daje się przekonać – jest pewien, że jakieś możliwości są, tylko trzeba chcieć je wykorzystać. Skuteczności odmówić mu nie można – do programu pozbywania się niepełnosprawnych przekonał nawet rzeczniczkę praw pacjentów w legnickim szpitalu.

Pomysł radnego będzie teraz rozpatrywany na sesji Rady Miasta Legnicy. Jeśli zostanie wprowadzony w życie, na początek obejmie kilkadziesiąt osób. Na tyle dyrektor szpitala szacuje najbardziej "uciążliwych" niepełnosprawnych, którzy - jak twierdzi - blokują łóżka w legnickim szpitalu. Potem mógłby objąć kolejnych - nawet kilkaset osób, bo na tyle szacuje się ich liczbę w ponad stutysięcznej Legnicy

Ubezwłasnowolnianie, zabieranie majątków i zamykanie w jednym miejscu... Tego nawet nie trzeba komentować. To mówi samo za siebie. Ciekawa jestem tylko, co na to partyjni koledzy Huzarskiego.


Paulina Witek

drukuj