zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Imprezy w roku 2015

1) 14 lutego 2015r. – w dzień św. Walentego pojechaliśmy na wycieczkę do Płocka. Miasto z wielkimi tradycjami historycznymi przywitało nas pięknym słońcem. Spacerując wśród uliczek, placów i secesyjnych domów na dłużej zatrzymaliśmy się w 3 miejscach : w Muzeum Mazowieckim, Bazylice Katedralnej i Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. W Muzeum Mazowieckim obejrzeliśmy wystawę pt. X Wieków Płocka, przedstawiającą Płock w przestrzeni kulturowej Mazowsza, Polski i Europy. Jednym z najważniejszych elementów ekspozycji jest makieta Płocka z ok.1800 roku o pow. 40 m2 i towarzyszące jej światła i dźwięk. Na Wzgórzu Tumskim Bazylika Katedralna z 1075 r., konsekrowana w 1144 r. W jednym z najstarszych ołtarzy katedralnych wizerunek Matki Bożej Mazowieckiej czczony od wielu pokoleń. Wielką ozdobą Bazyliki Katedralnej są dwuskrzydłowe drewniane drzwi obite 48 płytami z płaskorzeźbami (obecnie jest to kopia). Bazylika Katedralna to również miejsce pochówku królów polskich. Sanktuarium Bożego Miłosierdzia to miejsce bardzo ważnych objawień jakie miała otrzymać św. Siostra Faustyna. Tu 22 lutego 1931 r. s. Faustyna miała wizję Jezusa, który kazał jej namalować obraz Jezusa Miłosiernego i zażądał ustanowienia święta Miłosierdzia Bożego. Podczas naszej wyprawy nie zabrakło też czasu na indywidualne spacery wśród promieni słonecznych, gdzie mogliśmy podziwiać starówkę Płocka i piękny widok na rzekę Wisłę

[ZDJĘCIA]


2) W piątek 20 marca 2015r. – o godzinie 12.00 odbył się uroczysty wernisaż wystawy prac na aukcję „Malowane nadzieją”. Jak co roku znani artyści, plastycy, karykaturzyści i rysownicy przygotowują pisanki ze strusich wydmuszek. W tym roku do tego grona dołączyli również znani sportowcy. Obrazy i wydmuszki przygotowane specjalnie na tę okazję można oglądać na wystawie w łódzkiej Manufakturze do 30 marca. Dzień później charytatywna aukcja w andel's Hotel Łódź o godz. 18.00.

[ZDJĘCIA]


3) W sobotę 25 kwietnia 2015r. – grupa turystyczna udała się poznawać kolejne przepiękne zakątki naszego miasta. Najpierw udaliśmy się do kościoła św. Wojciecha. W ołtarzu głównym znajduje się Obraz Chojeńskiej Matki Bożej Pocieszenia, który już od trzech stuleci otoczony jest szczególną czcią wiernych. „Nadziejo nas utrapionych, nieszczęściem uciśnionych, Tyś Matką w Chojeńskim obrazie - Ratuj nas w ciężkim razie! Witaj, witaj Maryjo!” Tymi słowami wierni modlą się przed cudownym obrazem. Nie był to jednak jedyny cudowny wizerunek Matki Bożej, przed którym modliliśmy się tego dnia, bowiem gdy ks. dr Jan Jachym zakończył oprowadzanie nas i opowiadanie historii parafii św. Wojciecha udaliśmy się spacerkiem do braci Bonifratrów przy ul. Kosynierów Gdyńskich. Tam w kaplicy szpitalnej znajduje się Bonifraterskie Sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych. Mieliśmy okazję poznać biografię św. Jana Bożego oraz dowiedzieć się o działalności tego wyjątkowego zakonu.

[ZDJĘCIA]


4) W niedzielę 31 maja 2015r. – ulicami Łodzi już po raz piąty przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Nie mogło zabraknąć członków naszego stowarzyszenia, którzy razem z grupą kilkaset osób wyruszyli z placu przed kościołem oo. Jezuitów. Marsz przeszedł ulicami: Sienkiewicza, Wigury, Piotrkowską i ks. Skorupki do hali MOSiR, gdzie odbył się miejski piknik z okazji Dnia Dziecka. Marsz dla Życia i Rodziny odbył się pod hasłem „Rodzina – Wspólnota – Polska”. Łódzki Marsz dla Życia i Rodziny jest imprezą cykliczną, częścią inicjatywy ogólnopolskiej. W tym roku w całej Polsce pod wspólnym hasłem odbywały się Marsze w blisko 140 miastach.

[ZDJĘCIA]


5) 10-15 maja 2015r. Medjugorje… tam gdzie niebo styka się z ziemią. Niezwykłe miejsce. Tu nikt się nie spieszył. Czas płynął spokojnie na modlitwie, przemyśleniach, pojednaniu z bliźnimi i Bogiem, by odnaleźć spokój w sercu. Wspinając się trudnym i wyczerpującym szlakiem na sam szczyt góry Krizevac rozważaliśmy tajemnice Drogi Krzyżowej. Każdy idąc niósł krzyż własnych słabości walcząc z nimi, a mimo to dostrzegał drugiego człowieka służąc mu pomocną dłonią. Ogromnym przeżyciem była wieczorna Adoracja Najświętszego Sakramentu na ołtarzu polowym. Atmosferę jaka wówczas panowała trudno opisać słowami.

- Małgorzata

[ZDJĘCIA]


6) 13-22 sierpnia 2015r. Tegoroczne wakacje ponad 65 osób niepełnosprawnych wraz z opiekunami spędziło w Sielpi Wielkiej położonej w pięknym przyrodniczo terenie. Każdy znalazł coś dla siebie, by wypocząć – leśne piesze wycieczki m.in. do Piekła oraz nad rzeką Czarną, spacery na molo, którym nie było końca, pływanie rowerkami wodnymi i kajakami albo po prostu plażowanie w promieniach słońca. Jak zawsze nie zabrakło wspólnego biesiadowania i czasu na modlitwę. Niemałą atrakcją okazał się występ Młodzieżowej Orkiestry Dętej z Dąbrowy Zielonej, Sędziszowa i Sulmierzyc oraz Zespołu „Abstrakt” z Sochaczewa, grup wypoczywających z nami w tym samym czasie w OW Łucznik. Jedna z uczestniczek (pani Zosia) tak podsumowuje pobyt w Sielpi: „9 dni to trochę krótko – prawda? …można stwierdzić, że to był antybiotyk o przedłużonym działaniu. W jednej pigułce są zawarte trzy leki: 1) Lek dla ciała – to przepiękne muzykowanie młodych utalentowanych artystów. Koncerty potrafiły pobudzić w nas zastygłe części ciała do życia. 2) Lek dla oka – jak też intensywnie zaczął pracować nasz umysł widząc występy sekcji taneczno-akrobatycznej. Podziwialiśmy piękno młodości, zwinności i harmonię ciała. 3) Lek dla ducha – to obecność księdza prałata i naszego opiekuna duchownego księdza Piotra. Oni nam przybliżyli miłość do drugiego człowieka, wiarę i nadzieję.”
Ciesząc się, że mamy siebie i dziękując za każdy dzień, pełni sił, wypoczęci i zadowoleni wróciliśmy do swoich codziennych obowiązków.

[ZDJĘCIA]


7) 25 – 26 września 2015 r. – Pniewy, Poznań i okolice. Pierwszym punktem naszej wycieczki stał się Nowy Tomyśl –„miasto i gmina, gdzie króluje polska wiklina”. To tu można znaleźć największy wiklinowy kosz świata, a spacerując po mieście wiele wiklinowych atrakcji m.in. muszlę koncertową, markizy czy parasole chroniące przed słońcem. Kolejny punkt na trasie to Pniewy – Sanktuarium św. Urszuli Ledóchowskiej, gdzie znajdują się relikwie świętej. W jubileusz 150-lecia urodzin św. Urszuli nie mogło nas tu zabraknąć. Dom w Pniewach pełen jest śladów obecności św. Urszuli - uboga cela zakonna, w której mieszkała przez ostatnie lat życia, przedmioty, których używała, jej rękopisy oraz wystawa, ilustrująca jej życie, dzieło i działalność Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego. Po sanktuarium oprowadzała nas sympatyczna, jakże uśmiechnięta i życzliwa siostra Ewa, która przybliżyła nam postać św. Urszuli - przewodniczki na drodze do świętości w codzienności życia. Spragnieni ciszy i modlitwy zaspokoiliśmy swoje oczekiwania. Po dniu pełnym niezwykłych wrażeń dotarliśmy do Poznania… miasta wartego poznania. Tu na szlaku zwiedzania znalazła się Bazylika Archikatedralna św. Piotra i św. Pawła – jeden z najstarszych polskich kościołów i najstarsza polska katedra położona na Ostrowie Tumskim. Z kolei na Starym Mieście udało się zwiedzić Kościół św. Stanisława (biskupa) farna ze słynnymi organami złożonymi z ponad 2,5 tys. piszczałek. Miłym akcentem była okazja wysłuchania koncertu na tychże organach. W samo południe na Starym Rynku usłyszeliśmy hejnał grany z wieży ratuszowej oraz mieliśmy możliwość obejrzeć słynne koziołki, które wywołały mnóstwo uśmiechu i radości. Oczywiście będąc na rynku w Poznaniu skosztowaliśmy tradycyjnego wypieku, jakim są rogale świętomarcińskie.

[ZDJĘCIA]


8) 15 października 2015 r. – wrocławskie Afrykarium. Nietypowa wycieczka, tym razem bardziej rekreacyjna. Wybraliśmy się do Wrocławia, by w zoo zwiedzić nowy, wielki kompleks zwierząt Czarnego Lądu. W trzykondygnacyjnym Afrykarium udało się zobaczyć kilka akwenów m.in.: basen Morza Czerwonego, basen rekinów, basen hipopotamów, krokodyli czy pingwinów. Rafa Morza Czerwonego zachwycała niesamowitymi kolorami ryb i koralowców. Największe wrażenie na wszystkich zrobił „Kanał Mozambicki” czyli wodny tunel, gdzie płaszczki, rekiny, złów i inne ryby prezentowały się w całej swej okazałości. Mieszkańcy Nilu, trzy hipopotamy nilowe były nieco ospałe podczas naszej wizyty, podobnie jak mieszczańscy rzeki Kongo – krokodyle. Za to pingwiny przylądkowe i kotiki, mieszkańcy Wybrzeża Szkieletów w Namibii, były bardziej gościnne tzn. bardziej ruchliwe na wybiegu. Trzeba przyznać, że udało nam się zobaczyć w jednym pawilonie bogatą faunę afrykańską.
Oczywiście będąc już na terenie wrocławskiego ogrodu zoologicznego udaliśmy się także na spacer w poszukiwaniu innych gatunków zwierząt. Na trasie zwiedzania można było spotkać m.in. strusie (nasze ulubione), żyrafy, zebry, wielbłądy, lwy, niedźwiedzie, nosorożce, wilki, foki, pelikany i wiele innych mieszkańców ogrodu.
Warto wspomnieć, że tego dnia jesienna aura nas nie rozpieszczała. Na trasie podróży do Wrocławia padał deszcz i to czasem mocno. Jednak gdy dojechaliśmy na miejsce nie trzeba było rozkładać parasoli. Po prostu cały czas Opatrzność Boża czuwa nam nami.

[ZDJĘCIA]